Rak prostaty a rak piersi – dyskryminacja, o której się nie mówi

Podczas gdy na leczenie i zapobieganie raka piersi państwo wydaje 500 milionów złotych rocznie, rak prostaty wciąż pozostaje poza zainteresowaniem ministerstwa zdrowia. Na najbardziej zaawansowane leczenie nowotworu złośliwego gruczołu krokowego nie ma refundacji NFZ. Jakie jest uzasadnienie dla istnienia tak ogromnej dysproporcji w finansowaniu tych dwóch, równie groźnych chorób?

Nie ma wątpliwości, że oba rodzaje nowotworu są równie groźne. W Wielkiej Brytanii liczba ofiar raka prostaty przewyższa nawet liczbę ofiar raka piersi. Na raka prostaty zmarło w 2015 roku 11819 osób, z kolei na raka piersi zmarło 11442 osób. Co więcej, liczba zachorowań na raka piersi znacząco spadła od 1999 roku, podczas gdy na raka prostaty znacznie wzrosła. Tymczasem wg. dziennika The Telegraph finansowanie raka piersi w UK wynosi 520 milionów funtów, podczas gdy raka prostaty połowę tego.

 

https://ichef.bbci.co.uk/news/624/cpsprodpb/99C5/production/_99856393_chart-prostate_breast_cancer-dfa1r-nc.png

Na temat leczenia raka w Polsce dotarłem do raportu NIK z 2017 roku. Dowiedziałem się dzięki temu kilku ciekawych danych. Profilaktyka raka w Polsce ogólnie kuleje, ale w przypadku raka prostaty ledwo się zatacza. W 2016 roku dokonano  13,5 % badań diagnostycznych na obecność raka piersi i tylko 3,9 % badań na wykrywanie raka gruczołu krokowego.

Jeszcze ciekawiej to wygląda jeśli chodzi o rządowe programy profilaktyczne. Rak piersi stanowił 41,7 % wszystkich nowotworowych programów profilaktycznych. Oprócz tego 20,16 % poświęconych było rakowi szyjki macicy i 16,8 % rakowi jelita grubego. Pozostałe programy to 21,34 %, wśród których ewentualnie mógł znaleźć się program profilaktyki raka prostaty.

Być może rak piersi jest rodzajem nowotworu, który łatwo wcześniej wykryć. Ale nie. Znalazłem artykuły, który przekonuje, że wcześnie leczony rak prostaty również jest możliwy do całkowitego wyleczenia. Jako przyczynę, i temu nie zaprzeczę, podaje się często odczuwany wstyd przed badaniem per rectum. Z pewnością wkładanie palca w odbyt przez obcego faceta (lub kobietę) nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Ale gdy w grę wchodzi nasze zdrowie, chyba warto ten wstyd przełamać.

I tutaj mamy problem uświadomienia mężczyzn. Organizacji na rzecz walki z rakiem prostaty w Polsce jest mało. Właściwie jest tylko jedna, główna – Stowarzyszenie Mężczyzn z Chorobami Prostaty GLADIATOR. Natomiast organizacji walczących z rakiem piersi jest mnóstwo, z Amazonkami na czele. Co więcej – wojnę z rakiem piersi oficjalnie wypowiedziała Unia Europejska, tworząc i wdrażając specjalną rezolucję na ten temat i sowicie finansując kraje członkowskie. Analogicznej rezolucji w kwestii walki z rakiem prostaty brak.

Lekarze często wskazują, że problem raka piersi i raka prostaty jest niemal analogiczny. Rak piersi jest wykrywany rocznie u 16,5 tysięcy osób w Polsce, z kolei rak prostaty u 10 tysięcy mężczyzn (wg. różnych statystyk od 9 do 15 tys.). Weźmy pod uwagę przewagę kobiet w grupie ryzyka (powyżej 50-tego roku życia). Mężczyzn w Polsce w tej grupie jest prawie 6 milionów, z kolei kobiet 7,6 miliona. Z tego wynika, że procent wykrytych zachorowań na raka piersi wśród kobiet wynosi 0,22 %, zaś mężczyzn 0,17 %. Nieznacznie wyższy jest procent umieralności na raka prostaty. Na raka piersi w Polsce umiera ok. 5 tysięcy rocznie kobiet. Mężczyzn umiera prawie tyle samo – 4 tysiące. Procentowo na raka piersi umiera  30 % zdiagnozowanych kobiet, na raka prostaty umiera 40 % mężczyzn. Jednak z jakiegoś powodu leczenie raka prostaty jest zdecydowanie gorszej jakości i cieszy się mniejszym zainteresowaniem ministerstwa zdrowia.

W artykule na temat raka prostaty w „Newsweeku” organizacje ds. walki z rakiem prostaty wskazują na szereg zaniedbań NFZ w walce z nowotworem gruczołu krokowego. Brak jest dostępu do zaawansowanego sprzętu medycznego, brak jest nowoczesnej diagnostyki. W dodatku leczenie w Polsce raka gruczołu krokowego zostało ograniczone przez zakaz sekwencyjności. Pacjenci chorujący na raka prostaty po chemioterapii muszą brać szereg leków, z których nie wiadomo, który zadziała. Jednak NFZ z niewiadomych przyczyn refunduje tylko pierwszy ze stosowanych przez pacjenta leków w przypadku raka prostaty (w przypadku innych nowotworów refunduje również następne). Jest to wbrew zaleceniom międzynarodowych towarzystw onkologicznych i urologicznych. Tymczasem w przypadku raka piersi refundowany jest nawet zabieg rekonstrukcji piersi po masektomii, co jest zabiegiem czysto estetycznym, nie zaś ratującym życie.

Wróćmy na chwilę do Wielkiej Brytanii. Przez coraz częściej rozpowszechniane informacje na temat problemu raka prostaty i przez działania akcji Movember, która zaczęła poruszać ten ważny dla mężczyzn problem, fala mizoandrycznego hejtu zalała internet. Kwestionowanie dysproporcji między finansowaniem raka prostaty i raka piersi wywołało mało zrozumiałe oburzenie. Mało zrozumiałe, bo w końcu walka z rakiem ogólnie nie powinna być kwestionowana, niezależnie kto na niego choruje. Spośród wszystkich tekstów najbardziej kuriozalny ukazał się na portalu The Link, a jego autorem była Alex Manley. Oto screen z usuniętego już, pod wpływem protestów, artykułu.

Tłumacząc tekst: „Jest wielu ludzi na świecie, którzy wymieniliby wasze nieznaczne ryzyko zachorowania na raka prostaty na poważne ryzyko bycia zgwałconą, zabitą, umierającym z głodu lub zaburzeń, którym można było zapobiec. Rak prostaty jest oznaką (męskiego) przywileju. Pogódźcie się z tym.”

Zostawię to bez komentarza…

Mimo apeli i coraz większej świadomości społecznej m.in. dzięki akcjom typu Movemeber (do której uczestnictwa gorąco zachęcam, zwłaszcza do wpłacania pieniędzy na organizacje walczące z rakiem prostaty) nadal istnieje ogromny problem zaniedbania leczenia i profilaktyki nowotworu gruczołu krokowego. Zwłaszcza blado wypada to w porównaniu do leczenia raka piersi, które wspierane jest hojnie przez rząd i Unię Europejską, a także liczne organizacje na rzecz raka piersi.  Zachęcam więc do wspierania wszelkich inicjatyw na rzecz walki z tą odmianą raka. Pokażmy, że możemy i powinniśmy być tak samo traktowani jak kobiety, które chorują na raka piersi!

Artykuł z BBC na temat raka prostaty i raka piersi 

Raport NIK z 2017 roku

Artykuł nt. raka prostaty 

Akcja „Movember”

Problemy chorych na raka prostaty – artykuł z „Newsweeka”

Artykuł z „The Telegraph”